24.06.2017

[46] Zimowy monarcha - Bernard Cornwell


★★★☆

Czasy króla Artura mogą nam się wydawać bardzo magiczne, druidzi, wiedźmy, honorowi rycerze i kobiety, o które Ci wcześniej wymienieni zabiegają. Bernard Cornwell pokazuje, że nie wszystko w tamtych czasach było kolorowe i przyjemne. Autor wziął się więc za pisanie trylogii arturiańskiej, a ta część jest jej początkiem. "Zimowy monarcha" pokazuje postacie z innej perspektywy, bo o ile w szkole uczymy się o doskonałym Arturze, który jest królem i idealnym rycerzu Lancelocie (wzorce osobowe średniowiecza), to tutaj jest to zupełnie inaczej ukazane niż na lekcjach języka polskiego. Mamy inne miasta, a Camelot nawet się tam nie pojawia. Rycerze Okrągłego Stołu Was fascynują? Sprawdźcie czy i tutaj się pojawią.

Coś, co dla wielu może się okazać dziwne to fakt, że Artur nie jest wcale narratorem. Więc Lancelot? Pudło. Kim więc on może być? Historię Artura opisuje stary już mnich Derfel Cadar, który w czasach swojej młodości był podopiecznym Merlina i wojownikiem samego Artura - w dodatku był jego przyjacielem. Narrator jest Saksonem, a to ważne gdyż właśnie w tle toczy się wojna między Brytanią a Saksonią, nie wolno o niej zapomnieć, bo choć tutaj nie ma wiele znaczenia to kto wie, co będzie w kolejnych częściach? Na początku poznajemy historię głównego bohatera gdy ten był jeszcze małym chłopcem, a później czujemy jakbyśmy starzeli się razem z nim. Chłopak jest odważny jak na swój wiek, a przede wszystkim kieruje nim chęć walki, by pomagać. To postać, którą łatwo polubić, gdyż idealnie nadawałby się na wzór rycerza, kieruje się w życiu swoimi zasadami i honorem, a także wierną służbą u swojego pana. 

Artur sam siebie nie nazywa królem, bo nim nie jest, jako syn z nieprawego łoża, nie może zasiąść na tronie. Obiecuję jednak chronić swojego przyrodniego brata, chcąc by zasiadł na tronie, jest to jeszcze niemowlę. Można powiedzieć, że Artur jest lekkomyślny, gdy szaleńczo zakochuje się w Ginewrze i świata poza nią nie widzi, choć zapewne wie, że przez to podzielił Brytanię. Mimo to jest idealnym wodzem w czasie walki i dobrze tym wszystkim kieruje. Jest sprawiedliwy. Życie jednak nie chciało mu pomóc i wiele osób w niego nie wierzy, a niektórzy oczekują nawet jego śmierci. Sam uważa, że lepiej mu idzie na wojnie niż w negocjacjach, cóż to jest całkowita prawda. Czasami może się nam wydawać, że żyje odległymi marzeniami, gdyż pragnie czegoś praktycznie niemożliwego. Czy jest taki za jakiego go uważamy? 

Merlin to kolejna ciekawa postać, choć nie pojawia się dość często. Możemy się jednak dowiedzieć, że jest egoistycznym szaleńcem, ma swój cel w życiu, którego twardo się trzyma i pomaga tym, którzy akurat będą mu potrzebni w owej misji. Nie pokazał jednak swojej potęgi czarodzieja, jak wszyscy go opisują i myślę, że jego postać rozwinie się w kolejnych częściach, bo tego tutaj brakowało.


Dla tej książki ważna jest akcja, akcja i akcja, to zajmuje większość czasu, ale nie jest to nudne, bo zostało ciekawie opisane. Na szczęście miłosne wątki nie za bardzo się liczyły, a tego mi brakuje w książkach, które ostatnio czytam i bardzo się cieszę, że miłość nie jest najważniejsza, bo dużo autorów już o tym zapomina. Każdy wątek jest doskonale przemyślany i wywołuje konsekwencje w przyszłości, co nie zostawia nam nam jakiegoś wątku bez wyjaśnienia. Przede wszystkim jednak opowieści w średniowieczu są bardzo ciekawe, bo widać, jak ten świat był kiedyś odmienny, jak łączyły się stare kultury z antyku, z nowymi kulturami, które wkroczyły na świat. Fabuła na początku wydaje się prosta, ale z każdą stroną widać, że wcale taka nie jest, książka jest doskonale przemyślana, jest w niej mnóstwo zwrotów akcji i intryg. Tego nie możecie przegapić.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Otwarte  

Pozdrawiam i życzę udanych wakacji, 
Tori



14 komentarzy:

  1. Świetna recenzja. :) "Zimowy monarcha" interesuje mnie już od momentu pierwszych zapowiedzi. Fakt, że to o słynnym Arturze i jego mieczu Excaliburze całkowicie mnie przekupił. Nie mogę się doczekać aż dorwę książkę w swoje łapki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie idź i kup książkę jak najszybciej, mam nadzieję, że Ci się spodoba ;)

      Usuń
  2. Na to czekałam ♥ Ta książka wiele razy przemykała mi na Facebooku, Instagramie i YouTube (a tak świetnej okładki nie można zapomnieć), więc zastanawiałam się, czy faktycznie jest dobra. Jedyne czego się obawiałam, to powieści typowo historycznej, która próbuje być fantastyką, ale na szczęście Twoje słowa mnie zachęciły, więc pozycja obowiązkowo ląduje na mojej liście.
    Miałam nic więcej nie dopisywać, przemyśleć swoje zakupy, a wychodzi jak zwykle xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka na pewno nie jest całkiem historyczna, bo nie mamy dat ani niczego takiego, ale typowa fantastyka to też nie jest. Ja Ci polecam tę książkę jak najbardziej :)

      Usuń
  3. Bardzo, bardzo ciekawi mnie ta książka, chyba od pierwszego momentu, w którym o niej usłyszałam. Warto poznać tę historię z nieco innej perspektywy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zdecydowanie prawda, warto to przeczytać, by zobaczyć, że nie wszystko o czym się uczymy jest prawdą.

      Usuń
  4. Słyszałam o tej książce, jednak jej nie czytałam. Jeszcze nie miałam styczności z czasami arturiańskimi w literaturze, ale myślę, że kiedyś na pewno to zmienię, być może z tą książką.
    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.
    martynapiorowieczne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kiedyś będziesz chciała zacząć z takimi książkami, to naprawdę polecam tę książkę na początek wspaniałej przygody.
      Również pozdrawiam serdecznie 😁

      Usuń
  5. Słyszałam o niej na bookstagramie, tam się wszystkiego dowiesz. Ale myślę, że książka mi się spodoba, okładka jest cudowna i będę się nią cały czas zachwycać. Pozdrawiam, zostaje na dłużej i zapraszam do siebie dzisiaj nowy post: http://gosiaandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Okładka jest bajeczna. Jeśli będziesz miała kiedyś możliwość, przeczytaj ją.
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  6. Oj ciekawi mnie i to bardzo! Za każdym razem, gdy przechodzę koło tej książki w empiku, zastanawiam się, czy by nie kupić, ale do tej pory nie zebrałam się do tego xd Tak czy siak, jest na mojej liście :D

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Cię ciekawi, to może kiedyś warto będzie ją kupić. Skoro takie tematy Cię interesują, to nie wahaj się 😉

      Usuń
  7. Słyszałam dużo o tej książce i chętnie po nią sięgnę ;) Super recenzja :)

    Zapraszam do mnie wyczytacmarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie jeśli ją przeczytasz - daj znać ;)

      Usuń

Theme by Violett