Strony

18.06.2018

[98] Jak autorka zgniotła moje serce i wyrzuciła do kosza // Mroczny duet - Victoria Schwab [PRZEDPREMIEROWO]


Już za dwa dni premiera „Mrocznego duetu”, czyli kontynuacji duologii świat Verity. Recenzję „Okrutnej pieśni” możecie przeczytać, klikając w link, by dowiedzieć się co sądzę o tej książce. Przede wszystkim chciałabym Was jednak wszystkich zaprosić na fanpage We Need Ya, dzięki któremu mamy szansę przeczytać tę książkę tak szybko! Premiera bowiem miała się odbyć zdecydowanie później, a jednak udało nam się. Ja chciałaby podziękować każdej osobie, która dołożyła się do tej cegiełki, w postaci zwykłego lajka. Pokazaliśmy światu, że Polacy też czytają. W opinii mogą pojawić się spojlery dotyczące pierwszej części, więc pamiętajcie o tym czytając tę recenzję. Victoria Schwab, czyli autorka obu tych książek postawiła sobie wysoko poprzeczkę, ale czy dała sobie z tym radę?

Wszystko zaczęło się znowu od Kate Harker. Jak zapewne pamiętacie, po zakończeniu wydarzeń w „Okrutnej pieśni” dziewczyna poszła swoją drogą. Spotykamy ją po sześciu miesiącach, gdy zamieszkuje w innym okręgu, w Dobrobycie, w którym została łowczynią. Dziewczyna przeszła pewnego rodzaju wewnętrzne zmiany, które sprawiły, że stała się bardziej dojrzała. Pewniejsza swoich czynów, już nie dla ojca, nie po to, by mu zaimponować, lecz dla samej siebie. Robi coś, by świat był lepszy, próbując odpokutować swoją zbrodnię. Spotyka na swojej drodze kilka osób, których jednak nie chcę dopuścić do siebie, prawdopodobnie bojąc się, że ich utraci. Wszystko się zmienia, gdy na świecie pojawia się nowy rodzaj potwora, który, choć sam nie zabija ludzi, doprowadza do ich zniszczenia. Jest niebezpieczniejszy od reszty potworów przebywających na świecie.  Kate wraca więc do Dobrobytu, podążając za nim, choć zdołał ją zakazić swoją mocą, dziewczyna jest niezwykle silna i daje sobie radę, walcząc ze swoją mroczną stroną. Jest to jedna z najlepszych postaci, jakie udało mi się poznać w tym roku.


W Dobrobycie dalej mieszka August Flynn, Sunaj, który już nie pragnie być człowiekiem. Pogodził się ze swoim losem, niemalże znów pragnie upaść, by czuć to dziwne uczucie w sobie. Stał się zdecydowanie pewniejszy siebie, bierze udział w akcjach i nieraz wydaje się nam, że zastępuje swojego starszego barata — Leo. Sunaj dalej nie rozstaje się ze swoimi skrzypcami, które pomagają mu w walce, znajdują czerwone dusze, których można się pozbyć. To postać, która zmieniła się najbardziej, z kogoś, kto pragnie być człowiekiem za wszelką cenę, teraz postanawia poświęcić się jak potwór dla wyższego dobra, uwalnia swoje największe pragnienia, by pomóc. Bardzo lubiłam go jako takie niesforne dziecko, jednakże tutaj też poczułam do niego sympatię, bo wiedziałam ilu rzeczy musiał się wyrzec, dla innych.


Cała fabuła jak zawsze jest wyśmienita. Wspaniały styl autorki, pojawiające się fragmenty wierszy, a do tego akcja. Zanim jednak do niej przejdziemy mamy bardzo długi wstęp, najpierw o zjednoczeniu się Kate i Augusta, a następnie o zaufaniu, by dojść do akcji, która nie kończyła się do ostatniej strony. A zakończenie? To było coś, czego nie wybaczę autorce do końca! Nie mogę się pogodzić, że zrobiła tak, a nie inaczej, co jednak pokazuje, że nie zależy jej na cukrzycy w zakończeniu. To pokazuje, że każda wojna przynosi plusy i minusy. Cieszę się również, że brakuje tutaj typowego wątku romantycznego, co niezwykle spłaszczyłoby te książkę. Nie widzimy świata spod różowych okularów, widzimy w nim wszystko, co brutalne, zepsute i to jest wielki plus. Nigdy nie powiedziałabym, że jakaś książka jeszcze tak zawładnie moim sercem, ale okazało się to jak najbardziej realne. Ja polecam Wam tę duologię, bo nie zawiedziecie się po przeczytaniu jej, a będziecie chcieli więcej i więcej. Jednakże nasza przygoda w świecie Verity właśnie się zakończyła, z czym musimy się pogodzić.


Czy wy czytaliście te książkę? Czekacie na nią? A jak z pierwszą częścią? Opowiedzcie mi o tym, czy kojarzycie Victorię Schwab i jakie macie o niej zdanie. Chętnie posłucham.




Za książkę dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

Pozdrawiam, 
Tori! 


8 komentarzy:

  1. Czuć w Twojej recenzji wiele emocji. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję zakup obu części 😊 świetna recenzja. Mam OGROMNĄ ochotę na tę historię.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza części mi się bardzo podobała i ciekawa jestem jakie zakończenie dostaniemy w 'Mrocznym duecie', bo już spotkałam kilka inny opinii, że nie jest to słodki happy end.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część wgniotła mnie w fotel i z wielkim zniecierpliwieniem czekałam na drugą cześć. "Mroczny duet" właśnie dzisiaj do mnie dotarł, dzięki empikowi i przedpremierowej wysyłce, więc jak tylko wrócę do domu, to się za niego zabieram! Mam nadzieję, że spodoba mi się tak bardzo, jak Tobie.
    Obserwuję i pozdrawiam x
    literackiewzgorza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam wiele dobrego o tym cyklu i chyba będę w końcu musiała go poznać, bo mnie baaaardzo ciekawi!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy tom mi się bardzo podobał, dlatego z ogromną przyjemnością sięgnę po drugi! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przy6znam się, że na recenzję jedynie rzuciłam okiem, bo jak dotąd nie przeczytałam żadnej dotyczącej "Mrocznego duetu" i niech tak pozostanie do momentu, aż będę miała tę książkę za sobą :D A mam ją w najbliższych planach ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem bardzo ciekawa tej serii, już trochę czytałam recenzji na jej temat i chyba muszę ją przeczytać. Bardzo dobra recenzja mam nadzieję, że książka mi się spodoba tak jak tobie.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń