19.08.2017

[56] Enigmas - Kevin Hadley


Kto z Was chciał się kiedyś nauczyć jakiegoś języka, ale z drugiej strony nie wiedział jak się za to zabrać? Uczenie się różnorakich języków samemu to nie lada wyzwanie, ale są ludzie na tym świecie, którzy chcą nam ułatwiać to zadanie i pokazywać, że dobrze jest być samoukiem. Skoro tu jesteście to znaczy, że lubicie czytać książki, a jeśli lubicie się przy tym uczyć to właśnie ta książka może Wam pomóc. Już kiedyś pisałam, że angielski dla mnie przynajmniej to trudny język do nauczenia się, a zwłaszcza gramatyka w tym języku. Z pomocą jednak przyszła mi książka "Enigmas", ale czy nauczyłam się czegokolwiek po przeczytaniu jej? 

Wydawnictwo Edgard wzięło sobie za punkt nauczyć nas języka i zaprojektowali więc książki dla prawdziwych książkoholików, które mają w sobie fabułę, którą możesz dodatkowo kierować, ale także zawierają ćwiczenia oraz spis trudnych słów na marginesie, w dodatku są napisane w kolejności występowania w tekście, bo z innymi książkami z tym miałam mały problem, bo musiałam poszukać słowa i zapominałam o tym, co działo się w tekście. Gamebook można wybierać na swoim poziomie językowym, więc znajdzie się książka dla każdego! Najpiękniejszą rzeczą w tej książce jest to, że możesz zostać jej głównym bohaterem, bo pod koniec krótkich rozdziałów wybierasz jedną z dwóch opcji i decydujesz się na konkretną historię. 

Po zakończeniu jednego rozdziału mamy do niego różnorakie ćwiczenia, by zobaczyć ile rozumiemy i ile zapamiętaliśmy z tekstu. Znajdziecie w środku przede wszystkim zdania prawda czy fałsz, uzupełnianie tekstu słowem w odpowiednim czasie i dużo, dużo innych ćwiczeń, które trzeba rozwiązać. Mi troszeczkę nie przypadły do gustu ćwiczenia z gramatyki, gdyż naprawdę mało co orientuję się w różnorodnych czasach i te sprawiły mi najwięcej problemów, ale mogłoby być dużo, dużo gorzej, więc nie narzekam. Oczywiście z tyłu książki mamy poprawne odpowiedzi do zadań, więc możemy sobie sprawdzić czy wykonaliśmy je dobrze, czy też nie, co dla mnie było niezłą frajdą zaznaczanie sobie tego, co było dobre. 

Trzeba również pamiętać, że jeśli zakończymy jedną historię to zawsze możemy wrócić do początku i wybrać drugi wariant, aby się przekonać co wydarzyłoby się gdyby... Takich historii w tej książce jest parę i myślę, że naprawdę warto się z nimi zaznajomić, gdyż jeżyk angielski w tych czasach wydaje się być jednym z najważniejszych języków na świecie. Dodatkowo z tyłu książki też mamy mały słowniczek, dzięki, któremu wszystkie słowa mamy tym razem zapisane w kolejności alfabetycznej jeśli ktoś nie lubi korzystać ze słów na marginesie. 

Ta z pozoru cieniutka książeczka powinna Wam dostarczyć sporo wrażeń czytelniczych, a także naukowych. Naprawdę uważam, że jeśli chcecie się nauczyć tego języka w dobry sposób to taka książka Wam się przyda i to na pewno. Ja z chęcią sięgnę po więcej takich ćwiczeń, bo moim marzeniem jest kiedyś zwiedzić Stany Zjednoczone, a bez języka raczej się tam nie obejdę. Co Wy sądzicie o takim sposobie nauki? Zaznajomiliście się kiedyś z nim i czy Wam się podobał?

Za książkę dziękuję wydawnictwu Edgard.

Pozdrawiam, 
Tori. 


12 komentarzy:

  1. Mam tę książkę, ale wciąż brakuje mi czasu, aby przysiąść i w fajny sposób się pouczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję zakup tej książki, bo twoja recenzja naprawdę mnie do tego przekonała a poza tym naprawdę chcę nauczyć się angielskiego!
    Pozdrawiam, justforthedream11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie wahaj się i ją kup! Ja także chcę się nauczyć angielskiego bardziej niż umiem.

      Usuń
  3. Bardzo lubię pozycje wydawnictwa Edgard, uważam, że bardzo ułatwiają one naukę języków obcych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o czymś podobnym, ale wiem już, że to jest moje must have. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że nauka idzie mi lepiej w domu, a w dodatku w takim wydaniu? Jestem zachwycona :))

    Pozdrawiam ciepło Sara
    www.niesamowity-swiat-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam zachwycona tą książką! Nie pomyślałabym, że nauka może mi aż tak łatwo wchodzić do głowy.

      Usuń
  5. Ależ super sprawa! Muszę kiedyś spróbować, bo z językami na własną rękę zawsze dużo zachodu :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Języki to moja pięta achillesowa. Być może niedługo się to zmieni? hehe
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post :)
    https://okiembibliofila.blogspot.com/2017/08/recenzja-tak-wyglada-szczescie-jennifer.html?showComment=1503310972597#c4150452804552362862

    OdpowiedzUsuń

Theme by Violett