21.08.2017

[57] Nie widując gwiazd - Agata Piechota




W tym roku wydaje mi się, że czytam dużo książek polskich autorów i większość z nich mi się podoba, do świata wchodzi nowe pokolenie autorów, któremu warto dać szansę. Agata Piechota to debiutująca autorka, choć pisanie już kiedyś było w jej życiu, ale teraz postanowiła wydać książkę, którą dane mi było przeczytać. Jakie są moje odczucia? Przekonajcie się sami.  Chciałabym zwrócić tylko Waszą uwagę na okładkę, która według mnie ma swój magiczny klimat i wygląda bardzo, ale to bardzo dobrze. 

Jagoda to główna bohaterka naszej książki, nie ma jeszcze męża, a niedawni zaliczyła nieudanie skończony związek, który miał ją zaprowadzić przed ślubny ołtarz, jednak tak się nie stało. Jest doskonałym pracownikiem, co widać po jej zaangażowaniu pracą. Jej życie to ciągła rutyna polegająca na przebywaniu w pracy i domu. Najlepsza przyjaciółka Jagody próbuje jej jednak pomagać, lecz z jej niewyparzonym językiem i skromnością nie zawsze robi to w dobry sposób. Czy jest  w tej bohaterce coś,co trochę zmienia punkt patrzenia na nią? Niestety nie. Według mnie kobieta po prostu nie umie sobie poradzić ze swoim problemem dotyczącym rozstania i zaufania innym mężczyzną, ale nie ma w niej nic, co mogłoby choć trochę nas ją do siebie przyciągnąć. Jest najzwyczajniej w świecie nudna, a jej życie nie interesuje nas na tyle, byśmy z zaciekawieniem śledzili losy tej bohaterki. 

Pewnego razu spotykała Michała, którego jej własna przyjaciółka nazywa bohaterem w sytuacji, w której się zachował, a Jagoda postanawia żywić do niego ciepłe uczucia, choć tak naprawdę nie wiedzą o sobie za wiele. Znów pojawia się w miejscu jego pracy i tym razem spotykają się coraz częściej. Jednak mężczyzna też nie jest jakąś udaną postacią, nie za wiele o nim wiemy, mówi tajemniczo, nie chcę pakować się w związek, ale z drugiej strony jest zazdrosny o Jagodę - a mówią, że to kobiety są trudne w obejściu. Na szczęście autorka kreując tę postać nie zrobiła z niego pewnego siebie przedstawiciela swojej rasy, bo to byłoby już definitywnie za dużo, nie potrzebujemy więcej takich osób w historiach, które czytamy. Wydaje mi się, że on po prostu jest tym ideałem bez całej złej otoczki wokół siebie. 

"Nie widując gwiazd" nie jest jednak źle zrobione - pokazuje problemy codzienności, osób, które czegoś się wyrzekły i muszą radzić sobie same, a także tego, by być samodzielną, co nie jest łatwym wyzwaniem w dzisiejszych czasach. Książka naprawdę nie jest źle napisana, bo i przyjemnie mi się to czytało, ale nie czekałam z wytęsknieniem do chwili, w której będę mogła powrócić do tej książki. Wydaje mi się, że jest ona po prostu za zwyczajna, można było dodać do niej ciekawą przeszłość Michała, którą by trzeba odkrywać czy namieszać bardziej z pewnym osobnikiem płci męskiej, wtedy to byłoby coś. Ta książka to przyjemna lektura, ale nie można po niej spodziewać się wiele. Mogę tylko dodać, że w bohaterce podobało mi się jej uwielbienie do czytania, a także jej gust czytelniczy. Podsumowując bohaterowie są trochę za prości, a fabuła nieskomplikowana, a spodziewałam się czegoś innego, od chwili, w której przeczytałam, że taki mógłby być współczesny Kopciuszek. 

Czytaliście tę książkę? Podobała Wam się? 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka



6 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że Pani Agata dopiero się rozgrzewa i jeszcze pokaże pazur w swoich kolejnych książkach. Tej nie przeczytam, bo wydaje mi się, że czułabym stracony czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam książki, ani autorki przeważnie jak już sięgam po książki to jest to literatura zagraniczna :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy tytuł. Ja wolę troszkę inny gatunek:)

    OdpowiedzUsuń

Theme by Violett