18.09.2017

[64] Naprawdę czytam bajki dla dzieci? // Kapitan Majtas - Dav Pilkey



Jakiś czas temu wybrałam się z bratem do kina na bajkę „Kapitan Majtas” i co tu dużo mówić, śmiałam się, jak dawno tego nie robiłam. Mojemu bratu to podobało się jeszcze bardziej niż mnie i cieszę się z tego, bo właśnie to dla jego grupy wiekowej został przeznaczony ta animacja. Mając możliwość zrecenzowania dla Was tych książek, kierowałam się tym, że jest to książka dla dzieci, którą mamy mogą kupić dla swoich dzieci, ale przede wszystkim kierowałam się reakcją mojego brata, gdy to czytał, a ja zrobiłam to zaraz po nim.

Nie jest to zdecydowanie trudna fabuła, w której dzieci mogą się zgubić. Postać tytułowa została wymyślona przez bohaterów naszych książek, czyli przez George'a i Harolda, którzy postanawiają tworzyć komiksy o superbohaterze Kapitanie Majtasie. Przede wszystkim zabiegi wymyślania czegoś przez dzieci (są to bowiem czwartoklasiści) jest niezwykle kreatywna i nasuwa dzieciom pomysł na spełnianie ich własnych marzeń, autor chciał pokazać, że nic nie jest niemożliwe, jeśli się czegoś bardzo chcę.

Tytułowy bohater w codziennym życiu jest bardzo nieprzyjemnej szkoły, do której uczęszczają nasi młodzi bohaterowie, a jest nim dyrektor Krupp, który za wszelką cenę chcę się pozbyć chłopaków ze szkoły, bo cóż, są trochę kłopotliwi, wyrządzając masę różnych kawałów, które niekiedy nie są dobrze przez nich przemyślane, choć szalenie ich to wszystko bawi. Będąc w pewnym momencie natchnionym, postanawiają zakupić magiczny pierścień, który zahipnotyzuje dyrektora, by cofnął ich kar. Myślelibyście, że pewnie nie zadziała? Domyślam się, że nie, omyłkowo zamieniają go w superbohatera ze swoich komiksów i nie mogą zmienić tej decyzji.

Rzeczy, które dzieją się w tych książkach, są nierealne, ale poruszają wyobraźnie, a czasami nawet bawią, co dla mnie było niezwykle dziwne, że zdołałam się zaśmiać na książce przeznaczonej dla dzieci (oczywiście na okładce wiek jest napisany do 103 lat, więc jeszcze mieszczę się w przedziale), a momenty tworzenia samemu ruchomych obrazków są świetnie zaplanowane i bardzo mi się to spodobało. Oczywiście w jak każdej książce dla dzieci znajdziemy w środku mnóstwo rysunków, które zabierają jak największą ilość kartki, co sprawia, że tekstu nie jest dużo, ale znając z doświadczenia mojego młodszego brata, wiem, że on się szybko dekoncentruje, więc to jest jak najbardziej na plus. Dodatkowo możemy zobaczyć komiksy, które zostały stworzone przez naszych bohaterów, co też jest ciekawym dodatkiem do całej historii.

„Kapitan Majtas” to nie jest jakaś szczególnie trudna książka dla dzieci, bo w niej liczy się humor i dobra zabawa, co jest najważniejsze dla dzieci. Na jej przykładzie można uczyć dzieci czytać. Historię są nieraz bardzo absurdalne, ale o to właśnie chodzi w tej książce. Mamy przecież raczej mało schematycznego bohatera, bo ja jako czytacz komiksów nie wyobrażam sobie, by któryś z nich był pulchny i latał w samych majtkach, zdecydowanie nie. Jeśli oglądało się film to od razu, zaznaczam, że historia jest trochę inna, co według mnie się sprawdza, bo mogłoby to być wielce nudne, a nie o to chodziło autorowi.
Mogę jeszcze dodać, że jak napisano z tyłu okładek autor, wymyślał te historie w dzieciństwie, kiedy także był takim rozbrykanym dzieckiem, ale jego marzenia z dzieciństwa się spełniły i wydał książki o superbohaterze, którego wymyślił w dzieciństwie. Bardzo podoba mi się to, że osiągnął swoje marzenia, bo to według mnie jest najważniejsze w całym życiu.


Za książkę dziękuję wydawnictwu Jaguar. 

Pozdrawiam serdecznie, 
Tori. 




36 komentarzy:

  1. Ilekroć patrzę na ten tytuł przypomina mi się moje FF o "Avengers", które możesz kojarzyć. Aż się wzruszam za każdym razem ♥
    Miło się robi na sercu, patrząc jak powstają również książki dla dzieci o banalnej fabule i przesłaniu, bo nawet dorośli mogą się zrelaksować przy takich historiach, a nieraz nawet uśmiechać. Bo kto powiedział, że kreskówki i animacje są przeznaczone jedynie dla dzieci?
    Pozdrawiam ciepło ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam oglądać animacje, na tym polega większość mojego życia. Dalej pamiętam mój ulubiony serial "Aniołki i spółka", muszę w końcu obejrzeć drugi sezon, bo wchodząc do sklepów i patrząc na zeszyty tęsknię za nim!

      Usuń
  2. Bardzo fajny tytuł, wydaje mi się, że te książki są świetne, mam nadzieję , że kiedyś je przeczytam i przypomnę sobie dzieciństwo.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    https://okularnicaczyta.blogspot.com/2017/09/recenzja-ksiazki-kroniki-atopii-matthew.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj chętnie bym sobie przeczytała i przy tym powspominała wspaniałe lata dzieciństwa :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciństwo to najważniejszy czas w naszym życiu, więc często do niego wracam.

      Usuń
  4. Muszę zakupić dla córki i z nią przeczytać. Co prawda jest trochę młodsza, ale mam nadzieję, że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że młodzi czytelnicy na pewno mogą poczuć zainteresowanie takim charakterystycznym głównym bohaterem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, mój brat był zachwycony bajką na przykład.

      Usuń
  6. Dzięki recenzji kupię siostrzeńcowi i bratankowi ;) wcześniej przez tytuł szybko się zniechęciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, dla rodziców raczej nie bywa zbyt zachęcający.

      Usuń
  7. To chyba taki nasz "Koszmarny Karolek" co? Ja już nie sięgnę, ale może kiedyś kupię siostrze. Ja wracam do bajek raczej tylko sentymentalnie.


    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to nie do końca podobny klimat, choć nie czytałam Karolka, więc nie mogę się wypowiedzieć.

      Usuń
  8. Taka pozycja nadałaby się dla mojego brata :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście uwielbiam książki dla dzieci i jak tylko mam okazję to je czytam . Pozdrawiam cieplutko https://ksiazkialeksandry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są na tyle krótkie, że na szczęście mogę znaleźć na nie czas i nie żałować.

      Usuń
  10. Nie mam małych dzieci, ani swoich ani w bliskiej rodzinie, ale pewnie gdybym miała to bym im właśnie coś takiego podarowała :)

    Pozdrawiam, Magda
    https://booksbymags.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam brata, więc to dla niego kierowałam się przy wyborze tych książek.

      Usuń
  11. Zawsze myślałam, że jest to parodia marvela :D ale co tam! Jak zabawne to kupię kuzynowi xD
    http://zaczytanaweni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. To raczej nie literatura dla mnie, ale może polecę kiedyś komuś z młodszej części rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starsi ludzie będą raczej narzekać na małą ilość tekstu.

      Usuń
  13. Przyznam, że bardzo ciekawie mi się czytało ten post. Książki o takiej tematyce to raczej u mnie rzadkość i raczej po nie nie sięgnę, ale młodszym czytelnikom myślę, że można by polecić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, dzieci interesują się zazwyczaj takimi książkami, więc zwiększamy czytelnictwo.

      Usuń
  14. Dawno już nie czytałam książek dla dzieci, a najwidoczniej mam czego żałować :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, zapowiada się ciekawie! Osobiście uwielbiam książki ,,dla dzieci", bo mają niesamowity klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, klimat zawsze jest super, taka prosta historia, a taka ciekawa.

      Usuń
  16. Myślę, że sprezentuję to mojej kuzynce. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. W mojej rodzinie nie ma żadnych małych dzieci, więc nie ma komu polecić tych pozycji XD Sama jestem na nie zdecydowanie za stara :D
    Pozdrawiam :P
    http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Odkąd zostałam mamą, bezkarnie mogę czytać książki dla dzieci i nikt się temu nie dziwi 😂
    Majtas jeszcze przed nami, chociaż mamy w planach, bo zarówno mnie, jak i synkowi, bardzo podoba się tytuł 👍

    OdpowiedzUsuń

Theme by Violett