23.09.2017

[66] Kryminały to dla mnie nowość // Jezioro pełne łez - Wojciech Wójcik [PRZEDPREMIEROWO]

Kryminały to znany i lubiany gatunek przez wielu czytelników. Ja sama tak słabo się w tym wszystkim orientuje, nie znam się na schematach zbrodni, ale takie książki mnie interesują. Zazwyczaj nie mam czasu, by je czytać, ale kiedyś dostałam propozycję, by przedpremierowo przeczytać tę historię — z chęcią to zrobiłam, bo i tak już wcześniej zaciekawiła mnie ta książka. Daje w tym roku także szansę wielu polskim autorom, więc nic dziwnego, że skusiłam się, zazwyczaj tego nie robię, ale nie mogłam odmówić, gdy przeczytałam opis.


Jak jest napisane na okładce prawda, może niszczyć wszystko i zgadzam się z tymi słowami. Marcin to główny bohater opowieści, który jako były więzień pracuje sobie teraz spokojnie w ośrodku wypoczynkowym na Mazurach. Próbuję odciąć się od tego, co się stało i wieść nowe życie. Podobało mi się to, że poznaliśmy jego przeszłość, dowiedzieliśmy się kim kiedyś, był, co robił, kogo kochał, co kochał. To wszystko pozwala nam łatwiej poznać bohatera i jego rozterki. Wiodąc normalne życie nagle, trafia w środek wielu zabójstw, a ma w sobie coś, co nie pozwala mu odpuścić, więc do końca, chce się dowiedzieć co za tym wszystkim, stało. Mężczyzna dwa razy przemyśli, zanim coś zrobi, szczególnie w sytuacjach, które mogłyby się skończyć niepotrzebnym kontaktem z policją, czego po pobycie w więzieniu się obawia — wcale mu się nie dziwię, pewnie większość z nas zareagowałaby tak samo. Razem z Marcinem śledzimy losy i próbujemy dowiedzieć się prawdy, która ma wszystko uratować — w pewnej chwili bowiem, ktoś zrzuca trop na naszego bohatera i staje w środku tego wszystkiego, by dowieść, że nie ma nic wspólnego z zabójstwami.



Nie wiem, czy da się opisać resztę bohaterów dokładnie, bo tylko Marcin jest szczegółową postacią, ale nie ma w tym nic złego, to jest przecież główny bohater, najwięcej czasu powinniśmy poświęcać mu. Czytając książkę, trzeba pamiętać, by zwracać uwagę na nawet najmniejsze szczegóły dotyczące postaci, by wtedy dowiedzieć się, kto w tej całej historii zawinił. Żaden bohater nie jest jednak jednowymiarowy — dowiadujemy się o nich mało, ale później, w punkcie kulminacyjnym nagle odkrywamy drugą stronę medalu, czyli ich prawdziwe ja, co bardzo mi się podoba. Ukazanie zabójcy już w środku opowieści mogłoby być nudne, bo co począć z resztą? Do interesujących postaci na pewno zalicza się Karolina, która jest policjantką i dość ochoczo przyjmuje pomoc Marcina, ale także jego brat Michał, a także Marysia, żona Michała, która mimo swojej spokojnej natury, wydaje się trochę dziwna. Tak naprawdę po przeczytaniu tej książki nie można nikomu zaufać, kiedy już wpadniesz na to, kto jest mordercą prawda, okazuje się zupełnie inna.



Sama główna fabuła w pewnym momencie staje się mniej ważna, gdyż z każdą stroną wszystko bardziej się wyjaśnia, niestety minusem książki był fakt, że strasznie się dłużyła, akcja dzieje się na przełomie paru dni, zaś liczy ona koło sześciuset stron, myślę, że można by to trochę skrócić, a wątek główny nie zostałby jakoś bardzo zepsuty, myślę, że nawet by się nie zmienił. Wątków pobocznych, choć jest dużo to naprawdę, są ważne dla całej historii, bo wiele rzeczy dzieje się z jakiegoś powodu, nigdy nie można pomyśleć, że te sprawy się nie łączą, tego akurat nauczyłam się, oglądając seriale kryminalistyczne, na szczęście miałam rację. Do tego można dorzucić ładne opisy miejsc i sytuacji, które, choć czasami są trochę długie, to niezbyt przeszkadzają. Pomieszanie tych wszystkich wątków mogło być spowodowane tym, że autor chciał nas zmylić, wcale bym się nie zdziwiła, ale wyszło to na dobre dla całokształtu.



Nie jestem jakąś wielką fanką kryminałów, nie zawsze to mój gatunek, ale ten mi się podobał, miał swoje minusy, które i tak jakoś się zniwelowały. Jeśli lubi się taki klimat, to myślę, że jest to idealna książka dla Was i mimo jej objętości sobie poradzicie.


Za przedpremierową możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu ZYSK I S-KA.

Pozdrawiam, 
Tori. 



34 komentarze:

  1. Zgadzam się nie raz prawda może zniszczyć wszystko, ale też kłamstwem mimo wszystko też nic nie osiągniemy. A co do książki to szkoda, że ta książka ma tak dużo stron a rozłożona jest na akcje kilkudniową i się bardzo dłuży. Dlatego myślę, że to nie książka dla mnie lubię jak bardzo dużo się dzieje :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo swoich wad, można zobaczyć także jej zalety :D Ich na szczęście ma dużo więcej.

      Usuń
  2. Osobiście uwielbiam kryminały. To chyba jedyny gatunek,od którego naprawdę trudno mi się momentami oderwać.
    Muszę przyznać, że nie słyszałem jeszcze o "Jeziorze pełnym łez", ale Twoja recenzja mnie zachęciła, żeby sięgnąć po ten tytuł. Najbardziej chyba zaciekawił mnie wątek przeszłości głównego bohatera. W ogóle uważam, że wątki dotyczące przeszłość nadają kryminałom dodatkowego smaczku, jeszcze większej nuty tajemniczości. Niejednokrotnie uświadamiają też Czytelnikowi, że wszystko, każde działanie ma swoje - bliższe bądź dalsze - konsekwencje i nie da się od nich uciec.
    Z polskich autorów kryminałów polecam Wojciecha Chmielarza. Jego styl pisania, realizm, konstrukcja dialogów i całej fabuły - mistrzowskie, choć uważam, że nieco niedocenione.
    A gdybyś chciała poczytać początkującego, młodego autora to zapraszam na mojego bloga http://fundamenty-kulakowski.blogspot.com/. Jest tam kilka darmowych e-booków, regularnie publikuję też kolejne części swojej pierwszej powieści, która jest już skończona, ale cały czas wymaga pracy redakcyjnej. Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jezioro pełne łez" dzisiaj ma swoją premierę, więc może to nic dziwnego, że jeszcze o niej nie słyszałeś, ale skoro Cię zainteresowała to myślę, że warto jest ją przeczytać i mam nadzieję, że Ci się spodoba :D

      Usuń
  3. W ostatnim czasie pokochałam kryminały. Wcześniej czytałam naprawdę wyjątkowo - gdy trafiło się do zrecenzowania coś fajnego. Teraz prawie nie wychodzę z kryminałów! Ten jednak jakoś do mnie nie przemawia. Nie znajdę w nim chyba tego, czego od kryminałów oczekuję. A szkoda. ;)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym jestem jeszcze zielona, nie do końca ogarniam to, co się może dziać w innych kryminałach. Szkoda, że do Ciebie nie przemawia, ale rozumiem.

      Usuń
  4. Wszystko fajnie, super, ale imię Marcin od razu będzie mi się kojarzyć z kolegą. Wiem, że to drobnostka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem uczulona na takie rzeczy, więc nie jesteś w tym sama, nie masz się co martwić :D

      Usuń
  5. Ja niestety za kryminałami nie przepadam, ale Twoja recenzja jest naprawdę zachęcająca....więc będę się musiała poważnie zastanowić, czy dla tej książki nie zrobić wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię kryminały, bardzo. Chociaż nie lubię długich książek, takich powyżej 400 stron. Fajna recenzja, ale opasłość tomiszcza mnie zniechęca. Może na emeryturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie czasami też zniechęcają długie książki, ale nie jest tak źle.

      Usuń
  7. Ja uwielbiam kryminały, chociaż ostatnio niestety zeszły troszkę na dalszy plan. Ten mam w planach, ale raczej tych... zimowych ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię kryminały, mimo że czytała ich nie wiele. O tej książce nic nie słyszałam, ale skoro jest średnia to raczej nie mam ochoty jej czytać.
    Pozdrawiam :P
    http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca jest ona średnia, ale rozumiem jeśli Cię nie zainteresowała.

      Usuń
  9. Po kryminały nie mam ochoty sięgać w najbliższym czasie, dawałam im kilka szans i nie do trwałam w każdej książce do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Praktycznie nie sięgam po kryminały i rzadko czytam polskich autorów ale ta pozycja hmm...zaintrygowałaś mnie ;)

    Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie daję spokój kryminałom, bo nie chcę się nimi znudzić, jak miałam po przeczytaniu kilkunastu pod rząd. Fajnie, że dałaś szansę polskiemu autorowi i nie ograniczasz się do jednego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nienawidzę się ograniczać do gatunków, a polscy autorzy to dla mnie nowość w tym roku czytam ich coraz więcej i podoba mi się to, co robią :D

      Usuń
  12. Póki co do kryminałów mnie nie ciągnie, ale tytuł sobie zapiszę na później :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że w przyszłości Ci się spodoba jeśli po niego sięgniesz.

      Usuń
  13. Kryminały to nie jest coś do czego mnie ciągnie. Wydaje mi się, że do tej pozycji nie ciągnie mnie w ogóle :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię kryminały i przyznaję, że zaintrygował mnie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Potężna objętościowo powieść, ale skonstruowana bardzo ciekawie. Czyta się ją z dużą przyjemnością, a fabuła niesamowicie wciąga, więc z pewnością spodoba się fanom. Polecamy! Świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie czekam na paczkę z tą książką i mam nadzieję, że mnie jako osobe uwielbiająca kryminały nie zawiedzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie jestem po lekturze. Rewelacyjna książka!
    Jestem ciekawa poprzednich książek tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobała, bo naprawdę zasługuje na to, by ją przeczytać.

      Usuń

Theme by Violett